Miłość do siebie bywa przedstawiana jak wielkie hasło. Jak coś, co trzeba poczuć od razu, mocno i bez wahania. A przecież dla wielu kobiet to nie zaczyna się od zachwytu nad sobą.
Czasem zaczyna się od dużo prostszej decyzji:
przestać zdradzać siebie dla czyjejś uwagi.
I właśnie dlatego miłość do siebie warto odczarować.
Bo ona nie musi być głośna.
Ma być prawdziwa.
Miłość do siebie to sposób, w jaki siebie traktujesz
Nie tylko to, co o sobie mówisz.
Ale przede wszystkim to:
-
na co się zgadzasz
-
co ignorujesz
-
jak reagujesz, gdy coś Cię boli
-
czy stajesz po swojej stronie, czy od razu ją opuszczasz
Można mówić piękne afirmacje, a jednocześnie zostać w relacji, która odbiera spokój.
Można też nie mieć jeszcze wielkiej pewności siebie, ale zacząć wybierać siebie w małych rzeczach.
I właśnie tam często zaczyna się prawdziwa zmiana.
3 praktyki miłości do siebie w relacjach
1. Mów prawdę o swoich potrzebach
Nie zgaduj, nie czekaj, aż ktoś się domyśli.
Sprawdź, czy umiesz powiedzieć wprost, co jest dla Ciebie ważne.
2. Zauważaj swoje granice
Jeśli coś Cię boli, męczy albo odbiera Ci spokój, to jest informacja.
Nie musisz od razu wszystkiego tłumaczyć.
3. Nie goń za minimum
Miłość do siebie bardzo często zaczyna się wtedy, gdy przestajesz być wdzięczna za to, co nigdy nie powinno być luksusem: za uwagę, szacunek, obecność.
Troska o relację to nie to samo co rezygnowanie z siebie
Wiele kobiet uczyło się, że żeby utrzymać bliskość, trzeba być bardziej wyrozumiałą, bardziej cierpliwą, bardziej dopasowaną.
Ale jeśli troska o relację oznacza, że milczysz o tym, co ważne, tłumaczysz brak szacunku albo stale pomniejszasz siebie — to nie jest już troska.
To jest oddawanie siebie kawałek po kawałku.
Zacznij od małych rzeczy
Nie musisz jutro obudzić się jako całkiem nowa kobieta.
Wystarczy, że dziś zrobisz jeden ruch:
-
nazwiesz to, co czujesz
-
nie zgodzisz się na coś, co Cię rani
-
powiesz jedno szczere zdanie
-
zrezygnujesz z gonienia za czyjąś uwagą
Miłość do siebie nie rodzi się z presji.
Ona rośnie wtedy, gdy uczysz się sobie ufać.
Nawet jeśli dziś jeszcze w siebie nie wierzysz
To nie szkodzi.
Naprawdę.
Nie musisz najpierw w pełni uwierzyć w swoją wartość, żeby zacząć ją budować.
Czasem to właśnie konkretne decyzje uczą Cię, że możesz stanąć po swojej stronie.
I z czasem to nie będzie już wysiłek.
To stanie się Twoim nowym standardem.
Chcesz zacząć praktykować miłość do siebie w relacjach?
Miłość do siebie nie musi zaczynać się od wielkich deklaracji — czasem zaczyna się od jednej decyzji, żeby już nie zdradzać siebie dla czyjejś uwagi. Dołącz do bezpłatnego 5-dniowego minikursu i zacznij wracać do siebie małymi, realnymi krokami.
Z miłością,



