Pragnienie relacji jest naturalne. Każda z nas chce bliskości, czułości i poczucia, że jest z kim iść przez życie. Problem zaczyna się wtedy, gdy samotność zaczyna dyktować decyzje.
Bo można bardzo chcieć miłości i jednocześnie nie być gotową wybierać jej spokojnie.
Decyzje z braku wyglądają inaczej
Kiedy działa samotność, łatwo szybciej idealizować.
Łatwiej przeoczyć niespójność.
Łatwiej wejść w relację nie dlatego, że naprawdę Ci służy, ale dlatego, że daje ulgę od pustki.
Wtedy często pojawia się:
-
pośpiech
-
szybkie przywiązanie
-
nadawanie wielkiego znaczenia małym sygnałom
-
lęk, że jeśli tego nie chwycisz, nic lepszego się już nie pojawi
Gotowość na miłość to nie brak samotności
To bardzo ważne.
Nie musisz przestać czuć samotności, żeby być gotową na relację.
Gotowość oznacza raczej, że samotność nie prowadzi Cię za rękę do decyzji, które później odbierają Ci spokój.
Że potrafisz być ze swoim pragnieniem i jednocześnie nie wybierać z pustki.
Po czym poznasz, że działa bardziej samotność niż gotowość?
Zadaj sobie pytania:
-
czy widzę człowieka, czy głównie swoją potrzebę bycia wybraną?
-
czy poznaję spokojnie, czy już projektuję wspólną przyszłość?
-
czy naprawdę czuję bezpieczeństwo, czy po prostu ulgę, że ktoś się pojawił?
Te pytania pomagają wrócić do prawdy.
Wybieranie z pełni wygląda inaczej
Nie jest chłodne.
Nie jest zdystansowane.
Ale ma w sobie więcej miejsca na obserwację, więcej szacunku do własnego tempa i mniej desperacji.
Wtedy relacja nie staje się ratunkiem przed samotnością.
Staje się świadomym wyborem.
Możesz nauczyć się nie mylić jednego z drugim
To proces.
Ale bardzo uwalniający.
Bo kiedy przestajesz wybierać z lęku przed pustką, rośnie szansa na relację, która naprawdę daje spokój.
Chcesz przestać mylić samotność z gotowością na miłość?
Pragnienie relacji jest naturalne, ale nie musi prowadzić Cię do decyzji podejmowanych z pustki. Dołącz do bezpłatnego 5-dniowego minikursu i zacznij budować w sobie pełnię, z której łatwiej wybierać spokojnie.
Z miłością,



