Wiele kobiet wie, czego potrzebuje. Problem zaczyna się wtedy, gdy trzeba powiedzieć o tym na głos.
Bo gdy pojawia się potrzeba, często od razu pojawia się też strach:
-
„Czy nie będę za bardzo wymagająca?”
-
„Czy ta osoba mnie nie odrzuci?”
-
„Czy nie wyjdę na trudną?”
I wtedy łatwiej jest milczeć, niż powiedzieć prawdę o sobie.
Lęk przed mówieniem o potrzebach nie bierze się znikąd
Bardzo często jest śladem wcześniejszych doświadczeń.
Może kiedyś Twoje potrzeby były unieważniane.
Może słyszałaś, że przesadzasz.
Może nauczyłaś się, że lepiej być wygodną niż prawdziwą.
Dlatego dziś mówienie wprost może uruchamiać ogromne napięcie.
Nie dlatego, że Twoje potrzeby są nieprawidłowe.
Tylko dlatego, że kiedyś nie było na nie miejsca.
Niewypowiedziane potrzeby nie znikają
One zostają w środku.
I z czasem zamieniają się w:
-
żal
-
dystans
-
frustrację
-
poczucie bycia niewidoczną
A potem pojawia się ból, że druga osoba „powinna się domyślić”.
Tylko że bliskość nie buduje się na zgadywaniu.
Buduje się na prawdzie.
Jedno zdanie może zmienić bardzo dużo
Nie musisz zaczynać od wielkiej rozmowy.
Czasem wystarczy jedno zdanie potrzeby — bez oskarżania i bez przepraszania za siebie.
Na przykład:
-
„potrzebuję więcej jasności”
-
„chcę wiedzieć, na czym stoję”
-
„to jest dla mnie ważne”
-
„nie czuję się dobrze w takiej formie kontaktu”
To nie jest roszczeniowość.
To jest dojrzała obecność.
Odzyskiwanie głosu to proces
Na początku może być niezręcznie.
Może pojawić się drżenie, wstyd albo chęć wycofania się.
Ale z czasem właśnie tam wraca poczucie wartości.
Bo kiedy przestajesz chować siebie, zaczynasz budować relacje bardziej prawdziwie.
A jeśli ktoś nie umie spotkać Cię w tej prawdzie, to też jest ważna informacja.
Jeśli chcesz odzyskać głos w relacji i przestać chować swoje potrzeby
Pobierz bezpłatne rozdziały „Magnetyzmu Miłości” i zacznij budować większą jasność, wartość i odwagę w miłości.
Z miłością,



