Dla wielu kobiet granice brzmią jak coś twardego, chłodnego albo wręcz egoistycznego. Jakby stawianie granic oznaczało, że przestajesz być ciepła, dobra i kochająca.
A przecież w dojrzałej relacji granice nie są karą.
Są formą troski o siebie i o jakość więzi.
Czym granice nie są
Granice nie są zemstą.
Nie są manipulacją.
Nie są obrażaniem się.
Nie są też próbą kontrolowania drugiej osoby.
Granica nie brzmi: „zrobisz tak, jak ja chcę”.
Granica brzmi raczej: „to jest dla mnie okej, a to już nie”.
Czym granice są naprawdę
Są jasną informacją o tym:
-
co jest dla Ciebie ważne
-
na co się zgadzasz
-
czego nie chcesz już normalizować
-
gdzie kończy się troska o drugą osobę, a zaczyna opuszczanie siebie
Granice nie oddalają od miłości.
One pomagają budować ją na prawdzie.
Jak brzmią granice w praktyce?
Nie muszą być dramatyczne.
Często są bardzo proste:
-
„potrzebuję jasności”
-
„nie chcę kontaktu w tej formie”
-
„to mnie rani”
-
„nie będę dalej w relacji bez kierunku”
To nie jest chłód.
To jest dojrzałość.
Dlaczego granice tak często uruchamiają lęk?
Bo wiele kobiet nosi w sobie przekonanie, że jeśli powie prawdę o swoich potrzebach, zostanie odrzucona.
Że musi być wyrozumiała, cierpliwa i mało wymagająca, żeby zostać pokochaną.
Właśnie dlatego stawianie granic bywa tak trudne.
Nie dlatego, że nie wiesz, czego chcesz.
Często dlatego, że boisz się ceny.
Granice chronią Twoje serce
Bez granic łatwo wejść w relację, w której stale się dopasowujesz, tłumaczysz i pomniejszasz siebie.
Z granicami możesz być ciepła, otwarta i kobieca — ale bez tracenia własnego środka.
I właśnie to jest prawdziwa troska o siebie.
Nie zamykanie serca.
Tylko nieoddawanie go tam, gdzie nie ma dla niego szacunku.
Jeśli trudno Ci stawiać granice, bo boisz się utraty miłości
Pobierz bezpłatne rozdziały „Magnetyzmu Miłości” i zobacz, skąd może brać się ten schemat oraz jak zacząć go zmieniać.
Z miłością,



